Wirtualny przewodnik w Polskę

Skansen w Klukach - miejsce, które pamięta Słowińców

AddThis Social Bookmark Button

Wybierz się w podróż po "Krainie w Kratę" - przeczytaj pozostałe
teksty autorstwa Anetty Olszamowskiej, opisujące ten ciekawy zakątek Polski:

>> Wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

>> Podróż po "Krainie w Kratę"

>> Swołowo - wioska, gdzie czas stanął w miejscu

 

 

Będąc w Słowińskim Parku Narodowym nie sposób nie pomyśleć o Słowińcach, czyli Kaszubach
z zachodu - w końcu to od nich wzięła się nazwa Słowińskiego Parku Narodowego. Historię i życie codzienne tej ciekawej ludności można poznać odwiedzając Skansen w Klukach...

 

O SŁOWIŃCACH SŁÓW KILKA
Słowińcy zamieszkiwali niegdyś tereny nad jeziorami Gardno i Łebsko, a ich podstawowym zajęciem było rybołówstwo. I chociaż posługiwali się językiem słowińskim (język ten należał do grupy języków pomorskich, niektórzy uważali go za dialekt języka kaszubskiego), szybko ulegli germanizacji.
Język słowiański zachowali jedynie Ci, którzy zamieszkiwali trudno dostępne i leżące daleko
od szlaków komunikacyjnych obszary. Po II Wojnie Światowej - ze względu na swoje słowiańskie korzenie i przywiązanie do ziemi przodków - część Słowińców nie wyjechała do Niemiec.
Niestety opuścili oni Pomorze kilkanaście lat później - zrażeni socjalistycznym porządkiem wszyscy wyemigrowali poza granice Polski. Dzisiaj nie ma już nikogo, kto mówi w języku słowińskim, tym samym Słowińców uważa się za grupę wymarłą.

 

KLUKI - WIEŚ, KTÓRA PAMIĘTA SŁOWIŃCÓW
Jeszcze w latach 70. Kluki zamieszkiwała niewielka grupa Słowińców - można więc powiedzieć,
że miejsce to dosyć dobrze pamięta tradycje i zwyczaje tej ludności. Nic więc dziwnego,
że to właśnie w Klukach otwarto skansen (a dokładnie Muzeum Wsi Słowińskiej), które ma na celu ratowanie kultury Słowińców.

Gospodarstwa w skansenie są typowym przykładem popularnego niegdyś w tym regionie
(i stosowanego przez Słowińców) szachulcowego sposobu budowy. "Domy w kratę" - jak dziś
o nich mówimy - to konstrukcje szkieletowe zbudowane z drewnianych belek wypełnionych gliną. Pokrycie dachu wykonywano z trzciny - trzcinowe liście są odporne na porywiste wiatry, przy czym wyciągają wilgoć i zatrzymują ciepło.

Na obszarze skansenu zgromadzono chałupy wraz ze stojącymi przy nich piecami chlebowymi, stodoły, obory, magazyny i wiele sprzętów używanych przez zamieszkującą te tereny ludność.
Nie zabrakło oczywiście łodzi oraz sprzętu rybackiego - rybołówstwo przez długi okres czasu było bowiem podstawowym zajęciem Słowińców. Rekonstrukcje wnętrz mieszkań tworzą specyficzną
dla ludności słowiańskiej aurę tamtego okresu. Budujące wystawę  przedmioty - meble, kufry, kosze do noszenia ryb, niecki i przetaki, a nawet czapki i stare buty sprawiają wrażenie jakby w chacie nadal przebywali jej mieszkańcy.

 

LOKALNA SPECJALNOŚĆ - SŁOWIŃSKI CHLEB
Kto przyjedzie do skansenu powinien spróbować słowińskiego chleba. W każdą sobotę i niedzielę lipca oraz sierpnia jest on tutaj wypiekany wg tradycyjnej receptury, która sprawia, że bochenki nie czerstwieją nawet przez wiele dni.  Słowińcy wypiekali chleb z mąki żytniej, jęczmiennej i owsianej, a od połowy XX w. zaczęli również używać mąki pszennej. Ziarno - ze względu na niską jego jakość - mielono czasem z łuskami i ośćmi ryb, a do ciasta dodawano gotowane, zmielone ziemniaki. Wypiekany współcześnie w Klukach chleb możecie degustować bez wahania - nie znajdziecie w nim już ani rybich łusek, ani ości:)


>> Przepis na słowiński chleb można znaleźć na stronie www skansenu

 

 

LATEM SKANSEN TĘTNI ŻYCIEM
W okresie letnim skansen organizuje wiele atrakcyjnych imprez folklorystycznych - turyści mogą aktywnie uczestniczyć w pracach gospodarskich takich jak przędzenie, tkanie, wyrabianie naczyń, wypiek chleba, smołowanie łodzi, czy wianie zboża. Nic więc dziwnego, że w sezonie turystycznym do Kluk przyjeżdżają tysiące turystów. Jednym z ciekawszych wydarzeń jest odbywająca się tutaj co roku impreza folklorystyczna "Czarne Wesele"...

 

>> Dowiedz się, co dzieje się w Klukach w trakcie "Czarnego Wesela"

 

 

CIEKAWOSTKI

  • „Kot w butach”… to już było. Ale Koń w butach to już ciekawostka! Tylko w Klukach wśród eksponatów można obejrzeć „klumpy” - rodzaj zapinanych paskami drewnianych butów, które zakładano koniom na kopyta aby mogły chodzić po otaczających wieś mokradłach.
  • Warto udać się na niedługi spacer na koniec wsi, nad jezioro Łebsko. Z tamtejszego pomostu widokowego rozprzestrzenia się niepowtarzalny widok na jezioro i ruchome wydmy.
  • Będąc w Klukach trzeba koniecznie odwiedzić cmentarz ewangelicki. Jest to jedyny, zachowany do dzisiaj, cmentarz słowiński w tym regionie
  • Kto nie ma dość może się wybrać na spacer ścieżką przyrodniczą „klucki las”. 5 km trasa przebiega w obszarze ochrony ścisłej, wśród torfowisk i malowniczych, porastających jezioro Łebsko szuwar.

 

 

PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI

 

Anetta Olszamowska


TEKST:
Anetta Olszamowska
www.przewodnicy.tp3.pl

Z wykształcenia historyk,
z pasji - przewodnik terenowy.
Wraz z Piotrem Szynkowskim prowadzi Biuro Przewodników A&P.  Oprowadza turystów
po najciekawszych i zabytkowych  zakątkach Pomorza środkowego.


WYZNACZ TRASĘ:
do Skansenu w Klukach


Zabudowania Skansenu w Klukach, który powstał aby upamiętnić kulturę Słowińców /fot. Anetta Olszamowska/
Jeszcze w latach 70. Kluki zamieszkiwała niewielka grupa Słowińców - miejsce to dosyć dobrze pamięta tradycje i zwyczaje tej ludności /fot. Anetta Olszamowska/ 
Gospodarstwa w skansenie są typowym przykładem stosowanego przez Słowińców szachulcowego sposobu zabudowy /fot. Anetta Olszamowska/
Na obszarze skansenu zgromadzono chałupy, stodoły, obory, magazyny i wiele sprzętów używanych przez zamieszkującą te tereny ludność /fot. Anetta Olszamowska/  
Magazyn rybacki, w którym przechowywane są używane niegdyś przez Słowińców sprzęty rybackie - łodzie, sieci /fot. Anetta Olszamowska/
Rybołówstwo przez długi okres czasu było podstawowym zajęciem Słowińców /fot. Anetta Olszamowska/
'Domy w kratę' - jak dziś o nich mówimy - to konstrukcje szkieletowe zbudowane z drewnianych belek wypełnionych gliną /fot. Anetta Olszamowska/
Nauka techniki robienia powrozów, czyli dawnych sznurków lnianych /fot. Anetta Olszamowska/
Rekonstrukcje wnętrz mieszkań tworzą specyficzną dla ludności słowińskiej aurę tamtego okresu /fot. Anetta Olszamowska/
Pokrycie dachów wykonywano z trzciny - trzcinowe liście są odporne na porywiste wiatry, przy czym wyciągają wilgoć i zatrzymują ciepło /fot. Anetta Olszamowska/
Zwiedzanie skansenu to również możliwość aktywnego uczestnictwa w dawnych zajęciach tutejszej ludności /fot. Anetta Olszamowska/
Budujące wystawę  przedmioty (meble, kufry) sprawiają wrażenie, jakby w chatach nadal przebywali mieszkańcy /fot. Anetta Olszamowska/
Zwiedzanie skansenu to również możliwość aktywnego uczestnictwa w dawnych zajęciach tutejszej ludności /fot. Anetta Olszamowska/
Pełną ofertę zajęć edukacyjnych odbywających się w skansenie można znaleźć na oficjalnej stronie www placówki /fot. Anetta Olszamowska/

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

prokreacja

Podaj swój adres e-mail.

Maj 2012
P W Ś C P S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3