Kluczbork? Miodzio!Jest tu kościół ewangelicki z XIV wieku. I murowany barokowy ratusz z XVIII wieku. I jeszcze parę zabytkowych kamienic. Dodatkowo typowe instytucje kilkudziesięciotysięcznego polskiego miasta. I chciałoby się powiedzieć za Bursą, że nie obchodzą mnie „małe miasteczka”. Ale się nie powie. Bo leżący na północy województwa opolskiego Kluczbork nie jest ani zbyt mały, ani nudny. Jest bowiem coś, poza burzliwą historią czy zabytkami, co go wyróżnia. Tym czymś jest niezwykle smakowity symbol ziemi kluczborskiej – miód.
Tutejsze tereny mają ogromne tradycje pszczelarskie – od wieków trudniono się tu bowiem hodowlą pszczół i produkcją miodu. O tym, jak ważny jest dla kluczborskiej turystyki, świadczy między innymi klaster turystyczny „Kraina miodu i mleka”. Nietrudno więc zgadnąć, że najsłynniejszy polski pszczelarz, ksiądz Jan Dzierżon, pochodził właśnie z tych stron, z niedalekich Łowkowic. Odkrył on znaną z „Seksmisji” teorię partenogenezy (dzieworództwa) pszczół i wynalazł ruchomą zabudowę wnętrza ula. Ciekawostką jest, że w uznaniu jego zasług w 1946 roku miasto Rychbach (obecne województwo dolnośląskie) zostało nazwane Dzierżoniowem. Idąc śladem miodowego smaku, koniecznie trzeba zahaczyć o Muzeum im. Jana Dzierżona. Wystawa stała kusi nie tylko pamiątkami po Janie Dzierżoniu czy filmami i muzyką, ale też typowymi pszczelarskimi przyrządami i ulami wszelakiej maści. Nawet dla zupełnie przypadkowego turysty drewniane ule figuralne będą nie lada gratką. Przed wejściem do muzeum stoją te rzeźbione ręką ludowych artystów. A wewnątrz można zobaczyć pszczelarza „w akcji” – niestety po kilku sekundach orientujemy się, że pochylona postać z siatką na twarzy to kolejny eksponat. Po uczcie duchowej czas na coś dla ciała. We wsi Maciejów znajduje się Pasieka Zarodowa imienia właśnie Jana Dzierżona, powstała w 1968 roku. Jest to teren dawnej posiadłości rodziny Dzierżonów. Mieści się tu dworek, w którym pszczelarz mieszkał przez ostatnie 22 lata życia. Obok znajduje się skansen pszczelarski. W pasiece można kupić miód, wosk, pyłek kwiatowy i propolis. Prawdziwego raju dla podniebienia będzie mógł doświadczyć każdy, kto zjawi się w Maciejowie latem w czasie miodobrania – wybieranie miodu prosto z ula nie jest przecież czymś, co zdarza się na co dzień. Co roku w sierpniu jest tu też organizowane „Maciejowskie miodu smakowanie” z degustacją pszczelich produktów, wykładami itp. O miodzie nie zapominają również właściciele gospodarstw agroturystycznych. Edukacyjne Gospodarstwo Ekoturystyczne „Agrochatka” w Biadaczu-Brodnicy organizuje warsztaty dla dzieci „Tajemnice kropli miodu”, podczas których można dowiedzieć się, co pszczoły robią i lubią, jak powstaje miód i samemu ulepić woskowe świece. Miód to niesamowity dar natury. Lekarze mówią, że zdrowy. Miłośnicy natomiast, że pyszny. Pysznie też jest wybrać się do kluczborskiej ziemi i skosztować nie tylko niego, ale też jej pozostałych smakowitości. W końcu hasłem Kluczborka jest: Kluczbork miodem płynący. Parktyczne wskazówki
– do Kluczborka – pociągiem i samochodem bezpośrednio m.in. z Opola (ok. 45 km), Wrocławia (ok. 100 km), Poznania (ok. 215 km), Krakowa (ok. 220 km); – do Maciejowa – autobusem i samochodem z Kluczborka (ok. 8 km); rowerem: ścieżką rowerową „Gościnne Zagrody”; – do Biadacza-Brodnicy – samochodem do Biadacza (ok. 7 km) i tam skręcić w lewo na rogatkach.
|
![]() |








