Lubuski szlak wina i mioduTuryści, którym od dawna marzyła się wyprawa do włoskich winnic, w końcu mogą spełnić swoje marzenie – z tym, że w… Polsce! Lubuska trasa wypełniona zapachem wina i miodu wydaje się być bowiem świetną alternatywą i pomysłem na weekendowy wypoczynek. Enoturystka na Ziemi Lubuskiej? Czemu nie!
Miłośnicy win i miodu mogą dziękować Zielonogórskiemu Stowarzyszeniu Winiarskiemu, bo to właśnie z inicjatywy tej organizacji powstał Lubuski Szlak Wina i Miodu, który już teraz okrzyknięty został jedną z najlepszych kampanii promocyjnych województwa lubuskiego. I słusznie. Jest się czym chwalić: 304 km niesamowitej podróży, kilkanaście przystanków, noclegi, winiarnie i niepowtarzalny klimat. Oczywiście można powiedzieć, że podobnych tras jest w Europie mnóstwo, ale podkreślmy, że w Polsce jest to jedyny winny szlak, który nawiązuje do regionalnej tradycji. Pamiętajmy, że przed II Wojną Światową teren dzisiejszego województwa lubuskiego był winiarską potęgą. Jest jeszcze jeden ważny szczegół – lubuskie przedsięwzięcie zostało wzbogacone o elementy pszczelarskie. Słodkie miody, nalewki, woskowe figurki, kolorowe ule. Po prostu pysznie… Szlak Wina i Miodu oferuje przyjezdnym cały wachlarz atrakcji. Oprócz bajkowych winnic i przydomowych sklepików, w których skosztować najlepszego wina, czekają na nas muzea - Muzeum Wina w Zielonej Górze wraz ze stałą ekspozycją, dotyczącą przemysłu winiarskiego oraz Muzeum Etnograficzne w Ochli. W tym pierwszym mamy możliwość pełnego i wszechstronnego zapoznania się z kolejnymi etapami rozwoju winiarstwa od średniowiecza po czasy współczesne, ze szczególnym uwzględnieniem tradycji winiarskich w Zielonej Górze. W drugim spotkamy natomiast unikalny obiekt w skali naszego kraju. To domek winiarza wzniesiony w XVIII w., w którym dzisiaj znajdziemy wystawę sprzętu winiarskiego: prasy, beczki i narzędzia (u jego podnóża znajduje się natomiast winnica). Ale to nie wszystko – w Ochli możemy zgłębić wiedzę na temat pszczół i produkcji miodu. Ci, którym muzeum kojarzy się jedynie z koniecznością zachowania ciszy i nudą, mogą się mocno rozczarować… pozytywnie oczywiście. Dla turystów przygotowano także przejażdżki malowniczymi bryczkami, a w zimie prawdziwy kulig. Po takich wrażeniach warto zajrzeć do karczmy, urządzonej w zabytkowej chałupie z Boryszyna. Serwowane są tu potrawy kuchni z różnych regionów Polski i dawnych kresów. Ochla to podobno zaczarowane miejsce – ci, którzy tam byli wiedzą, że tamtejsze owoce smakują jakby lepiej. Niewiadomo czy to wynik spożytego wina czy może nieznane metody upraw, w każdym razie koniecznie spróbujcie owoców z tego regionu. Krocząc dalej Szlakiem Wina i Miodu warto wspomnieć o tamtejszych sklepach. W żadnym innym miejscu w Polsce nie kupimy bowiem tylu pszczelarskich wyrobów. Czeka na nas pyłek kwiatowy, napój miodowo – owocowy, wosk pszczeli i miód rzecz jasna, a uściślając cała masa różnych rodzajów miodu, podkreślmy – prawdziwego miodu. Gospodarze na życzenie klientów ujawniają sekrety pszczelego świata. Gdy poczujemy się zmęczeni możemy skorzystać z noclegu w jednym z klimatycznych hoteli czy pensjonatów umieszczonych na szlaku. Niektóre z nich przypominają pałace i takie też zresztą noszą nazwy. Wypocząć można także w altanach, które często towarzyszą winnicą. Tuż obok nich znajdują się paleniska, przy których wieczorami turyści dzielą się wrażeniami. Gospodarze serwują potrawy, nierzadko z dodatkiem królewskiego trunku, no i nie brakuje oczywiście lampki dobrego wina. PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI
|
![]() |





















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.