Czarna Dama i zamek w Janowcu
Spotkać Czarną Damę wędrującą w swej pięknej sukni balowej po ruinach zamku to marzenie niemal każdego poszukiwacza przygód. Przed taką szansą stają turyści, którzy zwiedzając znany Kazimierz nad Wisłą, zdecydują się na przeprawę na drugi brzeg rzeki i zawitają do równie urokliwego, a znacznie cichszego Janowca. Choć jest to niewielkie miasteczko, jego historią i zabytkami można obdzielić niejedną okoliczną wieś.
ŁYK HISTORII Usytuowanie w pobliżu rzeki sprawiło, że ziemie te chętnie odwiedzane przez kupców były znane i cenione już w czasach średniowiecza. Dlatego, gdy w roku 1491 posiadłości Janowieckie przeszły z rąk rodziny Janowskich do bogatszego rodu Firlejów, ci niemal od razu rozpoczęli budowę okazałego zamku. Budowlę pomysłowo usytuowano na skarpie wiślanej przeciętej wysokim wąwozem, a jedyny możliwy dostęp (od wschodu) ograniczono przez wykopanie fosy. Mury przystosowane do korzystania z broni palnej (co jak na ówczesne czasy było wielką innowacją w dziedzinie obronności), zostały pomalowane na biało-czerwone pasy, co pogłębia warowny charakter zamku. Jednak z czasem fortyfikacja zmieniła się w wygodną rezydencję, a późniejsi właściciele (posiadłość często przechodziła z rąk do rąk – nawet jako wygrana w karty!) wielokrotnie ją przebudowywali. Okres świetności zamku nastąpił po potopie szwedzkim, gdy właścicielem był znamienity ród Lubomirskich. Do Janowca sprowadzono wspaniałe obrazy a nawet gabinet numizmatyczny i bibliotekę! Jednak na ówczesną sławę zamku cieniem położyła się tragiczna miłość pięknej Heleny Lubomirskiej. Córka właścicieli zakochała się bez pamięci w poddanym swego ojca. Gdy w przypływie szczerości wyznała swój sekret matce, ta natychmiast postanowiła zapobiec haniebnemu mezaliansowi i zamknęła córkę w jednej z komnat wschodniego skrzydła zamku. Wierna wybrankowi Helena przez pół roku odmawiała wyrzeczenia się swej miłości, jednak widząc, że nie zdoła przekonać rodziców, postanowiła rozstać się z życiem, rzucając się z okna swojego więzienia na dziedziniec. Zabalsamowane zwłoki ubrane w czarną balową suknię szybko wywieziono do Kazimierza. Ale duch Heleny co noc powracał do Janowca… Cierpiący rodzice nie mogąc znieść pośmiertnych wędrówek córki, czym prędzej zabrali jej ciało z Kazimierza i złożyli je w kryptach janowieckiego kościoła. Duch pięknej Heleny to nie jedyna okoliczna zjawa, wiele osób widziało również czarnego barana, choć nikt w okolicy nigdy nie hodował owiec. Kto wie jaką tajemnicę kryje to zwierzę… Zniszczony w czasie przejść wojsk napoleońskich i podczas wojen światowych zamek nie odzyskał już dawnej świetności. Obecnie trwają prace nad odbudową jego południowo-zachodnich skrzydeł, natomiast bez przeszkód można zwiedzać północno-wschodnią część, do której należą m. in.: krużganki, Wielka Basteja, wystawa muzealna (stanowiącą zaledwie nikły fragment zbiorów Lubomirskich) oraz dwuosobowy (!) szalet. JANOWIECKIE OKOLICE Zamek to największa, ale nie jedyna atrakcja Janowca, w parku nieopodal znajduje się XVIII-wieczny dworek pochodzący z okolic Kraśnika, a także budynki gospodarcze, w których zorganizowany jest niewielki skansen. Warto również odwiedzić zabytkowy kościół, być może w jego kryptach wciąż spoczywają zwłoki tragicznie zmarłej Heleny Lubomirskiej. Równie obowiązkowy jak zwiedzanie zamku, jest spacer wąską ścieżynką po skarpie wiślanej. Pomiędzy krzewami trzmieliny czy bzu roztacza się przepiękna panorama, a kwietne łąki, kazimierska baszta i wiatrak w Męćmierzu to tylko niektóre jej elementy. Strudzeni wędrowcy mogą odzyskać siły w położenej na końcu skarpy karczmie. Pomimo tego, że Janowiec i jego zabytki wciąż pozstają w cieniu Kazimierza Dolnego, to miejscowość bardzo dba o swój rozwój kulturalny. Latem w kościele odbywają się koncerty organowe, a na zamku wiele ciekawych imprez, na przykład turnieje rycerskie, festiwal jazzowy czy Święto Wina. Jednak najbardziej znany jest Festiwal Filmowy „Dwa Brzegi”, odbywający się równolegle w dwóch nadwiślańskich miasteczkach. INFORMACJE PRAKTYCZNE
|
![]() |


















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.