Artystyczny krajobraz InowłodzaMało znane miasteczko Inowłódz w województwie łódzkim – jedno z najstarszych miast w Polsce (pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1147 r.), gród królewski pełniący niegdyś ważną funkcję obronną – jest dziś tak ciche i spokojne, że gdyby nie widoczne ślady przeszłości, trudno byłoby nam uwierzyć w jego dawną potęgę.
Nie popadło ono jednak całkiem w zapomnienie. Od 2000 roku, zwykle przez 3 dni pod koniec lipca, odbywa się tu "Festiwal w Krajobrazie", organizowany przez stowarzyszenie kulturalne utworzone z inicjatywy muzyków grupy Pathman. Jest to wydarzenie niekomercyjne, bardzo kameralne, ale otwarte dla każdego. Podczas festiwalu artyści sceny niezależnej (muzycy, aktorzy, fotografowie, twórcy różnych dziedzin sztuki, ludzie zainteresowani kulturą niezależną, ale także ekologią) spotykają się z miejscowymi działaczami i lokalną społecznością, co często stanowi artystyczną mieszankę wybuchową. Wszystko to dzieje się w krajobrazie dawnej osady: na polanie nad rzeką Pilicą, na wzgórzu, na którym stoi romański kościółek św. Idziego z roztaczającą się z niego piękną panoramą na rzekę i lasy Spalskiego Parku Krajobrazowego, w okolicy ruin zamku zbudowanego przez Kazimierza Wielkiego w pierwszej połowie XIV wieku. Niezwykle malowniczy kościółek św. Idziego z okrągłą basztą, pełniącą niegdyś w czasie zagrożenia funkcję obronną dla miejscowej ludności, jest tłem do większości działań artystycznych w Inowłodzu. Wiąże się z nim także lokalna legenda. Według podania św. Idzi wysłuchał modlitw księcia Władysława Hermana i przyczynił się swoim wstawiennictwem u Boga do przyjścia na świat długo oczekiwanego potomka Bolesława Krzywoustego, za co w podzięce książę miał ufundować kościół w 1086 r. (prawdopodobnie wybudował go jednak Bolesława Krzywoustego ok. 1138 roku). Przy specjalnych okazjach, takich jak festiwal, kiedy w kościółku odbywają się koncerty, można wejść na jego wieżę i podziwiać z niej wspaniałą panoramę doliny Pilicy. Inowłódz zaskakuje na każdym kroku. Sporo wrażeń dostarcza zwłaszcza wizyta... w sklepie spożywczo-monopolowym. Supermarket mieści się bowiem obok małego stawu w XIX-wiecznej zabytkowej Synagodze, która jest obecnie własnością osoby prywatnej. Na ścianach ponad półkami z artykułami spożywczymi i alkoholem widnieją hebrajskie inskrypcje, nad głowami kupujących wiszą stylizowane, kute z żelaza żyrandole. Zniszczenia wojenne przetrwały jedyne w Polsce, dwie tablice z inskrypcjami z modlitwą za panującego władcę – na ścianie południowej w języku hebrajsku, na północnej w języku rosyjskim. Nad hebrajską inskrypcją zachowały się trzy znaki zodiaku (skorpion, byk i bliźnięta) z drugiej połowy XIX wieku – jest to najstarszy tego typu przykład w Polsce. To pomieszanie sfery sacrum i profanum w synagodze-sklepie na parterze robi wrażenie szokujące i niestety smutne. PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI
|
![]() |
















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.